Apple Kontynuuje rozszerzanie swojego portfolio technologicznego. Tym razem jednak nie skupił się na firmie zajmującej się sztuczną inteligencją czy sprzętem, ale na startupie SigScalr, który stoi za platformą open source SigLens. Pomaga ona programistom analizować ogromne ilości danych, wyszukiwać błędy w aplikacjach i monitorować ich zachowanie w czasie rzeczywistym.
Może cię zainteresować
Przejęcie zostało ogłoszone w regularnym komunikacie publikowanym przez Komisję Europejską, która zgodnie z przepisami Ustawy o Rynkach Cyfrowych (DMA) publikuje podobne transakcje dużych firm technologicznych w odstępie kilku miesięcy. Samo przejęcie miało miejsce w marcu tego roku. Apple nabył część aktywów SigScalr i jednocześnie zaoferował pracę niektórym swoim pracownikomanchmm.
Co właściwie potrafi SigLens?
SigLens to narzędzie przeznaczone przede wszystkim dla deweloperów i administratorów dużych systemów. Umożliwia ono zbieranie, przeszukiwanie i analizowanie logów systemowych, metryk i innych danych diagnostycznych z aplikacji i serwerów w czasie rzeczywistym. Pozwala to na znacznie szybsze wykrywanie błędów, znajdowanie przyczyn awarii aplikacji czy monitorowanie wydajności poszczególnych usług. Startup przedstawił swoje rozwiązanie jako szybszą i znacznie tańszą alternatywę dla znanych platform, takich jak Splunk, Datadog czy Elasticsearch. Ponadto, po sfinalizowaniu przejęcia, strona internetowa SigScalr została zamknięta, a repozytorium projektu SigLens w serwisie GitHub zostało zarchiwizowane w trybie tylko do odczytu, co wskazuje na dalszy rozwój pod tym samym adresem. Applu.
Może cię zainteresować
Dokładnie tak, jak chce Apple Firma nie ujawniła jeszcze, jak wykorzysta nabytą technologię. Istnieje jednak kilka możliwości. SigLens mógłby pomóc w rozwoju systemów wewnętrznych. Applu, przyspiesz wykrywanie błędów w cloudusługi takie jakCloud niebo Apple Intelligencelub w celu ułatwienia testowania przyszłych wersji iOS, macOS lub inne systemy operacyjne. Chociaż nie jest to przejęcie, które przeciętny użytkownik zauważyłby na pierwszy rzut oka, podobne technologie często stoją za wyższą stabilnością i niezawodnością produktów, z których korzystamy na co dzień.