Jeśli w latach 90. posiadałeś komputer, prawdopodobnie świetnie się bawiłeś grając w czeską grę albo rozwaliłeś klawiaturę ze złości. To perełka gatunku logiczno-zręcznościowego – Fish Fillets – od brneńskiego studia Altar Interactive. Ten „podwodny detektyw” z dwoma agentami w rybiej skórze na stałe wpisał się w historię naszej sceny gier.
Główną atrakcją był niewątpliwie dubbing. Rybki nieustannie się przekomarzały i opowiadały mnóstwo dowcipów. Humor często parodiował znane filmy, więc niektóre żarty po prostu zapadały w pamięć. Każdy poziom był niepowtarzalnym światem z własną historią.
Ale pod zabawną powłoką kryła się jedna z najtrudniejszych gier logicznych wszech czasów. Zasady były proste. Ryby nie mogłychat Nic nie mogło spaść żadnemu z nich na głowę i musieli odpychać przedmioty, aby oboje mogli dopłynąć do wyjścia. W praktyce oznaczało to jednak, żeoneStaranne planowanie każdego ruchu. Wystarczył jeden mały błąd, a cały poziom, nad którym spędziłeś godzinę, mógł zakończyć się porażką.
Fish Fillets to obecnie kultowa gra, która dzięki otwartemu kodowi źródłowemu przetrwała nawet na współczesnych systemach. Nawet po latach pozostaje dowodem na to, że czeskie studio projektowe potrafiło połączyć pierwszorzędną rozgrywkę z ponadczasowym humorem. Jedynie poczucie zwycięstwa po pokonaniu szczególnie trudnego pomieszczenia wciąż jest porównywalne z nielicznymi doświadczeniami z gier. Po latach ukazała się druga część, ale moim zdaniem nie odniosła aż takiego sukcesu (choć równie dobrze się bawiła). Graliście już w tę perełkę?